Podróże

Podróżnicze podsumowanie 2017 r. i najlepsze zdjęcia.

Chyba jeszcze długo nie zgodzę się z Tiziano Terzani, który napisał w „Nic nie zdarza się przypadkiem”, że: Dlatego podróżowanie niczemu nie służy. Jeśli ktoś nie ma nic w środku, nie znajdzie też nic na zewnątrz. Daremnie szukać po świecie czegoś, czego nie można odnaleźć w sobie. Nowi życzliwi ludzie, nowe spojrzenia na świat, słońce,… Czytaj dalej Podróżnicze podsumowanie 2017 r. i najlepsze zdjęcia.

Podróże

St. Gilles – „polska” dzielnica w Brukseli w moim obiektywie.

St. Gilles to dzielnica do której mam ogromną słabość i jeśli ktoś lubi w czasie swoich podróży oglądać prawdziwe życie a nie tylko najważniejsze zabytki w ścisłym centrum to polecam odwiedziny także w tej części miasta. Zapewniam, że poczujecie się trochę jak w domu, bo  możliwe, że polski i arabski będziecie słyszeć częściej niż francuski… Czytaj dalej St. Gilles – „polska” dzielnica w Brukseli w moim obiektywie.

Podróże

Cudze chwaliłam a tyle się dzieje na Żoliborzu Artystycznym!

Warszawa pięknieje… Jest takie magiczne miejsce w stolicy, gdzie zbiegają się ulice Czesława Niemena, Stanisława Dygata i Kaliny Jędrusik a mowa o Żoliborzu Artystycznym. Bywam tam często i uwielbiam to miejsce. Choć nazwa patronów osiedla może kojarzyć się z bohemą artystyczną, to zdecydowanie nie poczujemy się tutaj jak na Montmartre. To jest jeszcze pachnące nowością… Czytaj dalej Cudze chwaliłam a tyle się dzieje na Żoliborzu Artystycznym!

Podróże

Luksemburg – lepiej późno niż wcale…

Luksemburg, mimo że w różnych rankingach zamożności wymieniany jest w światowej czołówce, nie jest podróżniczą mekką, gdyż według statystyk Eurostatu w 2015 r. wraz z Łotwą był najrzadziej wybieranym kierunkiem przez turystów w Unii Europejskiej. Kilkoro z moich znajomych z różnych względów trafiło do Luksemburga i zgodnie narzekali na brak życiowej adrenaliny w tym kraju.… Czytaj dalej Luksemburg – lepiej późno niż wcale…

Podróże

Prawie jesienna Brugia…

Brugia to malownicze belgijskie miasto, które czasem nazywane jest flamandzką Wenecją, Wenecją Północy a nawet średniowieczną kolebką kapitalizmu. Jeżdżę tam przynajmniej raz w roku i nie mogłam tej tradycji zaniechać w 2017 r.! Tym razem wzięłam jednak aparat i zrobiłam trochę zdjęć. Jeśli lubicie bardzo szczegółowe eksploracje nowych miejsc z pewnością warto zaplanować  na pobyt… Czytaj dalej Prawie jesienna Brugia…

Podróże

Mój subiektywny przewodnik kulinarny po Brukseli w wersji ento

Kiedy myślę o plusach dodatnich i ujemnych Brukseli to do tych pierwszych niewątpliwie należy kilka solidnych restauracji z egzotyczną i europejską kuchnią. Od razu zaznaczę, że wizyta w restauracji z klasyczną kuchnią belgijską jeszcze przede mną, ale nie spieszę się, wszystko w swoim czasie, na razie z przyjemnością wydeptuję w Brukseli swój utarty kulinarny szlak… Czytaj dalej Mój subiektywny przewodnik kulinarny po Brukseli w wersji ento