Etykieta w biznesie · Kariera · Savoir-vivre

E-book “Nie ma nic nudnego w byciu damą! Mini przewodnik savoir – vivre i etykiety biznesu dla nowoczesnych kobiet” w prezencie dla moich Czytelników

Prowadzenie bloga to dla mnie ciągle stosunkowo nowa przygoda, jednak najmilszym zaskoczeniem okazali się moi drodzy Czytelnicy, którzy nie dość, że pojawili się dość szybko to w dodatku chyba nie wiedzą co to „trollowanie”… Większość komentarzy to prawdziwa dawka motywacji.
DZIĘKUJĘ, że jesteście!

Przygotowałam dla Was mój pierwszy upominek, nad którym intensywnie pracowałam od wielu tygodni. Oto i on: pierwszy e-book sygnowany marką INTERMANNERS Diplomacy & Business Training:

E-book
Możecie go pobrać pod linkiem:
http://www.intermanners.pl/blog/e-book/
lub też klikacjąc w baner „DARMOWY E-BOOK” obok moich postów.
Postanowiłam podzielić się z Wami najważniejszymi wskazówkami z dziedziny etykiety biznesu oraz savoir – vivre. Jednak głównym zadaniem tego mini przewodnika jest odczarowanie określenia „dama”. Dziewczyny, w byciu damą nie ma nic nudnego! W e-booku tłumaczę dlaczego…
Choć publikacja skierowana jest głównie dla kobiet to zawiera na tyle uniwersalne zasady, iż jak najbardziej z e-booka mogą korzystać również panowie.
Czekam z niecierpliwością na Wasze opinie na temat e-booka.

Podziel się Share on FacebookShare on LinkedInShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

17 komentarzy do “E-book “Nie ma nic nudnego w byciu damą! Mini przewodnik savoir – vivre i etykiety biznesu dla nowoczesnych kobiet” w prezencie dla moich Czytelników

      1. Droga Mario,
        bardzo Ci dziękuję za e-booka o etykiecie w biznesie i w ogóle. Dzięki Tobie i tej pozycji dowiedziałam się o sukienkach Tary Jarmon (przepiękne!), magazynie Me Lady, o tajskim wai i o nutach zapachowych perfum.
        Jednocześnie, chciałabym zauważyć – ponoć dama nie powinna być uzależniona od tytoniu, a jednak Beatę Tyszkiewicz umieszczasz wśród dam (a nie kryje się ze swoim nałogiem). Czyli można elegancko palić. I druga moja uwaga – piszesz, że na rozmowę kwalifikacyjną wypada wziąć swoje wydrukowane cv. Ja nigdy tego nie robię – uważam, że przesłany przeze mnie dokument w formie elektronicznej powinien wystarczyć – ja go znam, a potencjalny pracodawca też powinien się z nim zapoznać, albo co najmniej wydrukować.
        Pozdrawiam,
        Monika

        1. Witaj Moniko,
          bardzo Ci dziękuję za komentarz! Jeśli chodzi o tytoń to rzecz gustu. Każdemu wolno lubić zupę szczawiową lub pomidorową albo kawę i papierosy, choć ich nadmiar może szkodzić. Definicja damy wg Vouge`s pisze o uzależnieniu a nie o braku jakiegokolwiek kontaktu z tą używką. Chodzi o to, aby paląc nie naruszać komfortu innych ludzi. O to Pani Beaty Tyszkiewicz nie podejrzewam. Ponadto, na początku rozdziału przywołałam wiele definicji damy wg różnych źródeł a pod jego koniec podałam własną. Jeśli chodzi o CV, to myślałam dokładnie tak jak Ty aż do czasu, kiedy poszłam na bardzo ważną dla mnie rozmowę oczywiście bez CV i osoba, która tę rozmowę ze mną przeprowadzała poprosiła mnie właśnie o nie… Nie miałam go i przez około 25 min. streszczałam co robiłam przez całe życie studenckie i zawodowe i niestety nie udało mi się zdobyć tej posady. Inny przykład, już po tej wpadce… Poszłam na inną rozmowę, oczywiście CV miałam ze sobą i osoba, która była ze mną umówiona na wstępie mówi mi, że zapomniała przynieść moje CV a ja wtedy wyjęłam moją kopię i wszyskto poszło gładko, łącznie ze zdobyciem pracy. Tak, pracodawcy powinni drukować CV i pewnie większość to robi, ale trzeba wziąć pod uwagę wypadki losowe. Serdecznie Cię pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *