Podróże

Cudze chwaliłam a tyle się dzieje na Żoliborzu Artystycznym!

Warszawa pięknieje… Jest takie magiczne miejsce w stolicy, gdzie zbiegają się ulice Czesława Niemena, Stanisława Dygata i Kaliny Jędrusik a mowa o Żoliborzu Artystycznym. Bywam tam często i uwielbiam to miejsce. Choć nazwa patronów osiedla może kojarzyć się z bohemą artystyczną, to zdecydowanie nie poczujemy się tutaj jak na Montmartre. To jest jeszcze pachnące nowością… Czytaj dalej Cudze chwaliłam a tyle się dzieje na Żoliborzu Artystycznym!

Savoir-vivre

Włoska klasyka kulinarna… Jak ją zjeść bez faux pas?

Im ciemniej i chłodniej za oknem tym większą mam ochotę pisać o rzeczach przeciwstawnych… Co powiecie na włoską kuchnię? Może to nie to samo co wyprawa na Sardynię, ale myślę, że ten temat na wielu z nas działa terapeutycznie. Niedawno trafiłam na wypowiedź Tessy Capponi – Borawskiej, włoskiej arystokratki i uznanej popularyzatorki kuchni i kultury… Czytaj dalej Włoska klasyka kulinarna… Jak ją zjeść bez faux pas?

Podróże

Prawie jesienna Brugia…

Brugia to malownicze belgijskie miasto, które czasem nazywane jest flamandzką Wenecją, Wenecją Północy a nawet średniowieczną kolebką kapitalizmu. Jeżdżę tam przynajmniej raz w roku i nie mogłam tej tradycji zaniechać w 2017 r.! Tym razem wzięłam jednak aparat i zrobiłam trochę zdjęć. Jeśli lubicie bardzo szczegółowe eksploracje nowych miejsc z pewnością warto zaplanować  na pobyt… Czytaj dalej Prawie jesienna Brugia…

Podróże

Mój subiektywny przewodnik kulinarny po Brukseli w wersji ento

Kiedy myślę o plusach dodatnich i ujemnych Brukseli to do tych pierwszych niewątpliwie należy kilka solidnych restauracji z egzotyczną i europejską kuchnią. Od razu zaznaczę, że wizyta w restauracji z klasyczną kuchnią belgijską jeszcze przede mną, ale nie spieszę się, wszystko w swoim czasie, na razie z przyjemnością wydeptuję w Brukseli swój utarty kulinarny szlak… Czytaj dalej Mój subiektywny przewodnik kulinarny po Brukseli w wersji ento

Podróże

Grasse: Dolina Krzemowa zapachów w Prowansji

Gdybym w maju dwa lata temu miała tę wiedzę co dziś to podróżując wtedy samochodem po Prowansji z pewnością nie ominęłabym Grasse, będąc zaledwie 19 km od tego miejsca! Niestety w tamtym czasie nie wiedziałam za wiele o tym miasteczku – fenomenie, które nazywane jest “Doliną Krzemową zapachów” lub też światową stolicą perfum. Do St.… Czytaj dalej Grasse: Dolina Krzemowa zapachów w Prowansji