Podróże

Weekend w Mediolanie

Kościół Santa Maria delle Grazie

Od kilku lat marzyłam o powrocie do tego wytwornego miasta i w zeszły weekend ponownie udało mi się tam znowu pojechać i choć była to naprawdę ekspresowa przygoda, bo poleciałam w piątek po pracy i wróciłam w niedzielę, to naprawdę warto było! Ile tam poztywnej energii!

Zaczęłam od zdjęcia kościoła Santa Maria delle Grazie, gdzie tuż o krok w refektarzu znajduje się malowidło Leonarda da Vinci „Ostatnia wieczerza”. O braku biletów krążą legendy, ale pomyślałam, że skoro hotel mam tuż przy tym kościele to coś na pewno się wymyśli… Niestety cud się nie wydarzył
i pooglądałam sobie refektarz jedynie przez zamkniętą bramę. Polecam nie zdawać się na łut szczęścia, bo wchodzą wyłącznie ci, którzy miesiące lub tygodnie wcześniej zarezerwowali bilety.

Trudno, ruszyłam dalej…

Nie przepadam za robieniem i oglądaniem selfie, ale w końcu pod Duomo nie bywa się codziennie!

Ze stacji metra Cadorna, przy której nota bene mieści się siedziba Condé Nast, czyli wydawcy Vogue`a podjechałam od razu pod punkt kulminacyjny czyli katedrę Duomo a zaraz potem poszłam na spacer po Galerii Vittorio Emmanuele II. Potem z czystej ciekawości chciałam zobaczyć luksusową ulicę z high fashion via Monte Napoleone. Zakupów dla siebie ku mojej rozpaczy niestety nie robiłam, ale zapuścić się w te okolice naprawdę warto, choćby czysto kulturoznawczo.

Kolejny punkt na mojej trasie to Pinacoteca di Brera, czyli słynna galeria z mistrzami malarstwa włoskiego mająca w swych zbiorach dzieła m.in. Canaletto, Caravaggio, Giovanni Belliniego czy Francesco Hayeza. Naprawdę niesamowite miejsce i sam projekt galerii robi ogromne wrażenie i działa kojąco.

 

 

Galeria Pinacoteca di Brera
XV – wieczny Konstantynopol na obrazie G. Belliniego.

 

„Melancholia” Francesco Hayeza

Po lunchu doszłam spacerem pod teatr La Scala, aby zobaczyć pomnik Leonardo da Vinci, którego dzieło tak bardzo chciałam obejrzeć. Cóż tym razem się nie udało, ale to dobry powód, aby za jakiś czas ponownie wrócić do Mediolanu. Zreszą moje kolejne włoskie plany to Belaggio nad jeziorem Como oraz Costa Smeralda na Sardynii.

Galeria Vittorio Emmanuele II

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *